• Archiwum kategorii Wiaty przystankowe
  • Polski Bus doczekał się swojej wiaty przystankowej w Warszawie

    Polski Bus jest alternatywnym przewoźnikiem dla wszystkich, którzy chcą podróżować po większych miastach w Polsce. Charakterystyką przewoźnika jest bardzo niska cena za bilety oraz komfortowe warunki podróży.

    Do tej pory główny przestanek dla floty był wydzierżawiony pas przestanków przy metrze Wilanowska w Warszawie. Do niedawna nie było tam żadnego znaku, żadnej wiaty.

    Jednak i to się zmieniło. Od niedawna wszyscy podróżni wybierający się w podróż Polskim Busem mogą się schronić pod nowymi wiatami przystankowymi. zamówionymi i zamontowanymi specjalnie dla przewoźnika.

    Wiaty zostały zaprojektowane, wyprodukowane i zamontowane przez najpopularniejszą firmę w tej branży w Polsce. Firma Budotechnika jest jedna z największych firm produkująca wiaty przystankowe w kraju.

    Nowoczesne wiaty zostały zamontowane na wydzierżawionym placu przy pętli autobusowej na Wilanowskiej.

    Jak informuje przewoźnik chce w przyszłości zakupić i zamontować podobne wiaty na pozostałych przystankach w całej Polsce. Jak na razie przystanek w Warszawie jest ewenementem a w pozostałych miastach przewoźnik korzysta najczęściej z przystanków przy dworcach PKS.

     



  • Zdemolowany przystanek autobusowy w Poznaniu.

    Mieszkańcy Winograd w Poznaiu, którzy będą czekać na przystanku Pasieka, nie schowają się przed deszczem. Po tym, jak w zeszłym tygodniu w wiatę wjechał pijany kierowca, niewiele z niej zostało.

    Do zdarzenia doszło w ubiegłą niedziele w godzinach porannych. Sama Policja ustala bieg zdarzenia, wiadomo jednak iż kierowca nie był pod wpływem alkoholu. Prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Na szćżęście w tym czasie nie było ludzi na przystanku. Jednak straty są ogromne.

    Auto praktycznie skasowało wiatę przystankową – wyjaśnia rzeczniczka MPK.

    Naprawą zniszczonej wiaty przystankowej ma się zająć Zarząd Transportu Miejskiego. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy na przystanku stanie nowa wiata.



  • Maszyny Lotto na przystankach

    ZenithOptimedia Group i AMS na zlecenie Totalizatora Sportowego, właściciela marki Lotto, realizują pierwszą w Polsce kampanię imitującą pracę maszyny losującej w wiacie przystankowej. Kampania startuje pod koniec pażdziernika i promuje nową grę Lotto Plus.

    W wiatach przystankowych AMS w Polsce można obejrzeć skaczące piłeczki, które imitują pracę maszyny losującej. W specjalnej gablocie umieszczonych jest 49 piłeczek – tyle ile podczas prawdziwego losowania najpopularniejszej od 55 lat gry w Polsce, Lotto a teraz także Lotto Plus. Za ruch piłeczek odpowiada mechanizm umieszczony w wiacie przystankowej, który wybija piłeczki do góry. Ze względu na ciszę nocną mechanizm działa w godzinach 7:00 – 22:00.

    Maszyny losujące pojawią się w 35 gablotach wiat przystankowych w 7 miastach Polski. Pomysłodawcą koncepcji jest dom mediowy ZenithOptimedia Group, który odpowiada także za planowanie i zakup mediów do kampanii. Produkcją i realizacją koncepcji zajął się AMS.

     



  • Kolejne miasto walczy z wandalizmem na przystankach

    Szczecin jest kolejnym miastem włączającym się w akcje przeciw wandalizmowi przystanków autobusowych. Idziesz na przystanek autobusowy, a tam ktoś ukradł tablicę z rozkładem jazdy? Od niedawna taki przypadek można zgłaszać drogą mailową, przez stronę internetową ZDiTM.

    Awarie na przystankach komunikacji miejskiej w Szczecinie zdarzają się na wszystkich liniach i we wszystkich dzielnicach miasta.

    Tablice wymieniane są  średnio raz w miesiącu. Na bieżąco kontrolujemy stan przystanków zapewnia rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Codziennie sprawdzamy, czy nie brakuje żadnego elementu.

    Do tej pory użytkownicy komunikacji miejskiej zazwyczaj dzwonili do ZDiTM, gdy chcieli zgłosić awarię. Od 19 września. nową formą zgłoszenia ma być droga mailowa.

    – Od początku istnienia tej możliwości otrzymaliśmy 88 zgłoszeń o awariach – mówi rzecznik ZDiTM . – Zgłoszenia najczęściej dotyczą uszkodzonych tabliczek z rozkładami jazdy i uszkodzonych wiat przystankowych.

    Żeby zgłosić awarię, wystarczy na stronie internetowej ZDiTM zaznaczyć jedną z opcji: brak rozkładu jazdy, zniszczony rozkład jazdy, znak przystanku, nazwa przystanku, kosz na śmieci, zbita szyba w wiacie, pomazana wiata lub inna awaria. Można też dopisać własny komentarz do zgłaszanej awarii.



  • Tegoroczne Winobranie w Zielonej Górze z toaletami

    W Zielonej Górze co roku organizowane jest winobranie. Od zawsze ogromnym problemem były toalety. Po prostu zawsze było ich za mało. W tym roku ma to się zmienić.

    Wiceprezes Zielonogórskiego Zakładu Usług Miejskich, Zdzisław Strach, zapewnia, że przenośnych toalet nie tylko na jarmarku będzie w tym roku więcej. Przygotowano ich 50, w tym siedem przystosowanych dla osób niepełnosprawnych. Będzie też osiem dodatkowych kabin z umywalkami.

    Sześć sztuk stanie przy al. Niepodległości , sześć przy Centrum Biznesu, siedem przy fontannie na placu Bohaterów, sześć koło muzeum, sześć Pod Filarami, 12 przy dużej scenie obok Filharmonii Zielonogórskiej, dwie obok małej sceny, sześć w okolicy hotelu Pod wieżą.

    – By były one utrzymane w należytym porządku, zadbaliśmy o całodobowy serwis. Chodzi o opróżnianie kabin, sprzątnie, mycie, uzupełnianie papieru – dodaje Strach. – Dla niektórych problemem może być dojście do toalet, ale musimy przestrzegać określonych wymogów. Nie możemy stawiać ich gdzie popadnie.

    Jak widać w tym roku odpowiednie służby zadbały o komfort uczestników Winobrania.

     



  • Będą opłaty za zatrzymanie się na przystanku autobusowym

    Po 5 groszy za każde zatrzymanie się autobusu na przystanku płacić będą na konto magistratu lokalni przewoźnicy. Dotyczy to i autobusów miejskich, i dalekobieżnych.

    Opłaty przyjęli w poniedziałek miejscy radni. Warunki korzystania z przystanków zostały już ustalone z przewoźnikami. Jak mówi  dyrektor zarządu Białostockiej Komunikacji Miejskiej, te 5 groszy „za zatrzymanie się” pójdzie na utrzymanie czystości na przystankach, remonty wiat i nawierzchni zatoczek, do czego zobowiązana jest gmina.

    Z wyliczeń wynika, że trzy miejskie spółki komunikacyjne – KPK, KZK oraz KPKM – będą wpłacały do miejskiej kasy około 1,5 mln zł rocznie. Dodatkowe 30-50 tys. zł to opłaty wnoszone przez przewoźników regionalnych – m.in. PKS, Voyager oraz Pogoda Ekspres – korzystających z miejskich przystanków. Po uzgodnieniach z nimi ustalono, że autobusy dalekobieżne będą korzystać z 60 przystanków.

     



  • Niedziałające elektroniczne tablice na rybnickich przystankach

    Elektroniczne tablice zawisły na przystankach komunikacji miejskiej w Rybniku. Cóż z tego, kiedy nie wszystkie działają. Urzędnicy tłumaczą, że firma, która je montuje ma czas do połowy listopada.

    Pasażerowie mówią: „powiesiliście, mają działać!”. System Informacji Pasażerskiej – bo tak się fachowo nazywają tablice świetlne montowane na przystankach autobusowych miały służyć pasażerom. Na razie są tylko ozdobą przystanków. Większość z nich wyświetla napis „test”.

    Rybniczanie są rozczarowani, że do tej pory nie działa elektroniczny rozkład jazdy. Chcą wiedzieć, kiedy wreszcie będzie można z niego korzystać stojąc przy wiacie przystankowej. Działają tylko nieliczne.

    – W tej chwili trwa realizacja zupełnie nowej inwestycji, której przedmiotem jest montaż 167 tablic. Zgodnie z umową, inwestycja zakończy się 15 listopada. Wtedy też uruchomione zostaną wszystkie tablice na przystankach – mówi Lucyna Tyl. Do tej pory zamontowanych zostało około 150 sztuk, 58 z nich jest w trakcie testowania. Wykonawcą jest warszawska firma. Już w zeszłym roku powiesiła niektóre tablice na przystankach i do dzisiaj je testuje. Koszt całej inwestycji, za którą płaci miasto, to 3 mln zł tłumaczy rzecznik UM w Rybniku.

    Pasażerowie się denerwują. – Ileż można patrzeć na nie i czytać słowo „panel uncer test”. Powiesili rozkłady elektroniczne, no to mają działać – mówi pani Barbara



  • Nowe kioski przy wiatach zastąpią stare?

    W Lublinie władze miasta chcą postawić nowe kioski handlowe przy wiatach przystankowych. nie wiadomo jeszcze co stanie się ze starymi, wysłużonymi pawilonami.

    Nowe kioski mają stanąć przy 10 spośród 28 wiat o tzw. podwyższonym standardzie montowanych na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie. Mają to być estetyczne punkty sprzedaży, wizualnie pasujące do konstrukcji wiaty. – Zintegrowanie kiosku handlowe i wiaty, dwóch elementów w tej samej kolorystyce i aranżacji ma poprawić estetykę przystanków i wpłynąć korzystnie na wygląd architektoniczny tych miejsc – podkreśla ZTM.

    Problem w tym, że w miejscach tych już są pawilony. A prowadzący je przedsiębiorcy boją się, że będą musieli je usunąć. Podkreślają, że oznacza to dla nich nie tylko utratę źródła dochodu i miejsc pracy, ale też spore długi.

    Jak  cała sprawa się skończy, jeszcze nie wiadomo. Miejmy nadzieję, że władze Lublina wraz z ZTM wymyślą jakiś sposób na to żeby dotychczasowi handlarze nie stracili możliwości dalszej pracy i zarobku.



  • Nowe przystanki w stolicy

    Ku końcowi zmierzają poszukiwania firmy, która wymieni półtora tysiąca wiat przystankowych w Warszawie. Ten, kto wygra kontrakt, dostanie dostęp do biznesu wartego 20 mln zł rocznie

    Ratusz zaprosił pięć firm do złożenia ofert na wymianę i utrzymanie 1580 wiat przystankowych. To konkurs niestandardowy. Ratusz szuka firm, które nie tylko wyprodukują i wymienią wiaty na własny koszt, ale jeszcze dopłacą miastu. Ba, potem jeszcze przez kolejne lata będą co roku oddawać samorządowi okrągłą sumkę. Ale chętnych nie brakuje.

    Sekret tkwi w witrynach reklamowych zainstalowanych na wiatach. Na nowych przystankach będzie ich około 4,5 tys., trzy razy więcej niż teraz. Firma, która ustawi nowe wiaty, dostanie wyłączność na czerpanie zysków ze sprzedaży tej powierzchni reklamodawcom. Licząc według dzisiejszych cen, to biznes wart ok. 20 mln zł rocznie. Tymczasem koszt wymiany wiat szacowany jest na 80-100 mln zł. To oznacza, że po czterech-pięciu latach firmy mogą mieć czysty zysk.

    Która firma zwycięży? Okaże to się już niebawem.



  • Kolejny apel o dodatkowy przystanek w Bydgoszczy

    Linia autobusowa nr 67 powinna mieć dodatkowy przystanek na ul. Śniadeckich – uważa Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Transportu Publicznego. Ale drogowcy nie widzieli takiej potrzeby aż do dzisiaj.

    Chodzi o rejon skrzyżowania ul. Śniadeckich i Sienkiewicza. Zdaniem Michaliny Chopci, prezes stowarzyszenia, obecnie ten obszar Śródmieścia jest niewystarczająco obsługiwany komunikacyjnie, a pasażerowie, którzy chcą skorzystać z autobusów, mają daleko do przystanków. Dwa, które w tej chwili obsługują linię nr 67 na tym terenie – na ul. Warszawskiej oraz na ul. Gimnazjalnej, są oddalone o 900 metrów. Z postulatem dotyczącym dodatkowym przystankiem autobusowym wyszli sami mieszkańcy jednak dopiero po interwencji stowarzyszenia władze miasta zabrały się do pracy.

    Choć rozmowy, dyskusje były prowadzone przez dłuższy czas, to ostatecznie udało się dojść do konsensusu. Zmiany będą obowiązywały od przyszłej soboty. Oprócz przystanku Śniadeckich-Gdańska dla „67” autobusy tej linii, a także 55, 59 i 64 zatrzymają się także na ul. Markwarta za skrzyżowaniem z ul. 3-go Maja. W zamian likwidacji ulegnie przystanek przy ul. Krasińskiego.  Jak to niektórzy mówią „coś za coś”….