• Archiwum kategorii Wiaty przystankowe
  • Nowe stacje, wiaty peronowe, dworce, czyli metamorfoza PKP

    W całym kraju zmieniają się na potęgę dworce kolejowe. Dziesiątki nowych stacji wyposażonych w wiaty peronowe, kosze na śmieci, ławki, gabloty informacyjne, odnowiona nawierzchnie oraz budynki z kasami, toaletami publicznymi i punktami gastronomicznymi oraz oczywiście tory sprawiają, że koleją podróżuje się coraz to lepiej. O pociągach nie trzeba natomiast wspominać. W wielu miejscach przy dworcach PKP powstają też centra przesiadkowe. To bardzo ważne obiekty w przestrzeni miejskiej, gdyż skupiają transport będący jednym z najistotniejszych elementów tkanki miejskiej. Ostatnimi latami jednak głównie widać było nowe duże budynki największych dworców kolejowych, które przechodziły metamorfozę. PKP jednak zapowiada też że również małe stacje gdzie są wyłącznie same wiaty peronowe przejdą modernizacje i ich standard ulegnie poprawie na nowy, lepszy, bardziej funkcjonalny oraz estetycznie dopasowany. Pierwsze efekty już widać i tak przestrzeń miejska, która wielokrotnie straszyła dzięki środkom unijnym i aktywności samorządów stała się niejednokrotnie jedna z najbardziej atrakcyjnych  i wartych uwagi.

     



  • Centra przesiadkowe, czyli przestrzeń miejska w nowym wydaniu

     

    Nowa perspektywa środków z Unii Europejskiej przyniesie nam z pewnością jeden duży zasadniczy wysyp inwestycji związanych z budową centrów przesiadkowych, czyli miejsc, na których bez problemowo przesiądziemy się z jednego środka komunikacji na drugi, a szczególnie z samochodu i roweru na pociąg, autobus lub tramwaj.

    Centra przesiadkowe składają się najczęściej z dużej wiaty lub kilku mniejszych, peronów postojowych, parkingów dla samochodów oraz rowerów, pawilonów handlowych lub gastronomicznych, toalety publicznej oraz szeregu elementów małej architektury. Ich funkcjonalność uzależniona będzie od tego czy faktycznie zaczną spełniać swoja role i mieszkańcy będą chcieli z nich korzystać.

    Czarny scenariusz to funkcja ładnych pętli autobusowych/tramwajowych. Stanie się tak, jeśli nie będzie odpowiednich zachęt do zmiany środka transportu, lub będzie to nie tak płynne jakbyśmy tego oczekiwali lub też oczekiwanie pod wiatą przystankowa na takim centrum przesiadkowym okaże się zbyt czasochłonne, a środek transportu będzie nie tak wygodny i nie tak szybko dotrzemy nim w wyznaczone miejsce jakbyśmy sobie tego życzyli.



  • Niefunkcjonalne wiaty przystankowe po raz kolejny

    O wielu wadach wiat przystankowych w Warszawie nie trzeba już wspominać, bo zostało o tym naprawdę wiele napisane. I wydawać by się mogło, ze przez ten cały szum z nimi związany inne miasta nauczą się jak to się mówi na błędach. Jak się jednak okazuje nic bardziej mylnego.

    W Kościerzynie miasto postawiło nowoczesne wiaty autobusowe na dworcu PKS. Fakt wyglądają estetycznie. Cóż jednak z tego, gdy nie spełniają swojej funkcji. Nie chronią ani przed deszczem, ani przed wiatrem, ale za to kosztowały ok. 20 tys. zł od sztuki. Trzeba przyznać, że jak na brak komfortu to dość spora suma. Burmistrz już zapowiedział, ze będzie wnioskował o ich poprawkę, która zapewne wpłynie na kolejne wydatki ze strony Kościerzyny.

    Wystarczyło jednak troszkę uważniej przyjrzeć się koncepcji i projektowi, który producent przedstawiał lub też poczytać opinie mieszkańców i pasażerów z różnych miast gdzie tego typu lub podobne wiaty przystankowe już stoją. Trzeba przyznać, ze wiaty z prostym daszkiem wyglądają nowocześniej niż te z półokrągłym, jednak, jeśli już takie przystanki autobusowe się stawia warto by poza wyglądem były tez funkcjonalne, gdyby jeszcze cena nie była w granicach samochodu używanego, a bardziej dobrego motoru lub skutera to już naprawdę byłby ideał.



  • Rowerowy zawrót głowy

    Polska jak długa i szeroka stawia na rozwój infrastruktury rowerowej. Mowa tutaj nie tylko o miejskich wypożyczalniach rowerów, ale także o szeregu ścieżek rowerowych oraz niezbędnej przy nich tematycznej infrastruktury.  Najbardziej znana jest z pewnością ścieżka rowerowa GreenVelo, która biegnie aż przez pięć województw. Szczególnie duże miasta mając na względzie poprawę komunikacji widzą swoją szanse oraz niebywałe korzyści dla mieszkańców z tego typu inwestycji.

    Czy jednak ścieżki rowerowe w Polsce to fakt czy fikcja. Na chwile obecną głównie opierają się one o samo oznakowanie, a nie specjalne wydzielone pasy do swobodnej jazdy, gdyż te są po prostu tylko gdzieniegdzie. Nie znam miasta ze spójną pełną tego typu siecią, gdzie rowerzysta nie będzie narażony na podróżowanie w raz z samochodami. To jednak nie jedyny problem. Bardzo przydatne są dla rowerzystów miejsca postojowe.

    Tych jednak nie ma lub, jeśli są to opierają się na nie lubianych przez cyklistów tzw stojakach zwanych potocznie ”wyrwikułka”. Wiaty rowerowe to na razie w wielu miastach pieśń przyszłości, choć na szczęście w tym elemencie zaczyna się poprawiać. Przodują tutaj oczywiście duże zakłady pracy oraz urzędy i szkoły. Oby tego typu Jaskółka z Poznania, Łodzi, Skarżyska Kamiennej, czy też Białegostoku okazała się początkiem zmiany na lepsze. Gdyby jeszcze w takich miejscach postojowych były nowoczesne toalety publiczne, a na trasie nowoczesne gabloty informacyjne to już byłoby naprawdę komfortowo. Polacy chcą jeździć na rowerze i z pewnością robiliby to częściej, jeśli mieliby ku temu odpowiednie warunki.



  • Ogromne wiaty przystankowe w Katowicach jednak do poprawki

    Podczas budowy nowe ogromne wiaty przystankowe budziły spore emocje, nie mniejsze jak te przy przebudowie samej płyty przestrzeni zwanej „rynek”. Nic dziwnego, bo przystanki oparte na wysokiej stalowej konstrukcji są widoczne z daleka. Problem jednak w tym, że daszki mają, krótkie i tylko na takiej wysokości jak zwyczajne wiaty przystankowe, a nie na samej górze wzorem wiat peronowych. Ponadto z racji wielkości na tych przystankach po prostu wieje i zacina.

    Czy zatem spełniają swoja rolę. Według mieszkańców zdecydowanie nie. Miasto zapowiedziało, więc ich poprawę. Pytanie tylko czy wcześniej nie można było tego uczynić. Można zrozumieć naśladownictwo zachodnich wzorców. Jednak tam wiaty tego typu nie mają daszków tylko pełne lub podwieszone na samej górze dużo większe zadaszenie doskonale przemyślane pod różnego typu warunki atmosferyczne oraz otwartą przestrzeń. Czy poprawki katowickich wiat zdadzą egzamin, czas pokaże.



  • Budżety obywatelskie vs miejska przestrzeń

    Dlaczego kształtowanie przestrzeni miejskiej jest bardzo istotne nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Dotychczas wpływ mieli na nią głównie architekci, przedsiębiorcy oraz urzędnicy. Jednak od niedawna uległo to zmianie. Bezpośredni wpływ na jej wygląd mają teraz też mieszkańcy. Wszystko za sprawą budżetów obywatelskich, których popularność lawinowo rośnie. Duże zainteresowanie, jakie budzą świadczy czytelnie o dużej chęci mieszkańców posiadania bezpośredniego wpływu na swe najbliższe otoczenie.

    Zgłaszane projekty są naprawdę różne. Wygrywają najpopularniejsze, a są to przeważnie: boiska sportowe, place zabaw, wiaty rowerowe, toalety publiczne, wiaty przystankowe oraz naprawa dróg. Bywają jednak i bardziej nietypowe takie jak multimedialne ścieżki edukacyjne, murale lub też solarne oświetlenie uliczne. Budżety obywatelskie to z pewnością bardzo dobre narzędzie, dzięki któremu obywatele kształtują ssoje najbliższe otoczenie zgodnie z własnymi potrzebami. I oby tak pozostało, bo często my sami wiemy najlepiej czego nam tak naprawdę brakuje.



  • Przestrzeń miejska vs. Smart City

    Powracamy na naszej stronie do bieżącego jej prowadzenia, po zmianie layoutu. Na początek temat ważny oraz obecnie bardzo popularny. Przestrzeń miejska vs. Smart City. Przyszłość, czy już teraźniejszość?

    Począwszy od Unii Europejskiej, a na miastach i gminach skończywszy, wszędzie słychać dobrą wolę i chęć wprowadzenia zasad i technologii związanych z ideą inteligentnego miasta. Odnosi się ona wprost do miejskiej przestrzeni, której kształtowanie jest obecnie niejednokrotnie jej podporządkowane. Mowa tutaj w szczególności o systemach inteligentnego transportu. Odnoszą się one zarówno do systemów sterowania ruchem komunikacyjnym oraz różnego typu mebli miejskich takich jak wiaty przystankowe, które mogą być wyposażone np: w specjalne monitory informacyjne, kamery monitoringu czy też systemu sterowania SOS.

    Z pewnością trendem cały czas w tym kontekście aktualnym jest oszczędność energii np. w postaci instalowania popularnych w krajach Europu Zachodniej paneli solarnych. Mogą one funkcjonować zarówno jako zasilanie budynków, lamp ulicznych, wiat przystankowych lub też zewnętrznych gablot ogłoszeniowych. Nieuniknione jest zatem w związku z planowanym pakietem klimatycznym UE realizowanie założeń smart city. Metropolie, aglomeracje oraz miasta coraz bardziej się rozrastają. Wymagania mieszkańców związane z poziomem życia również wzrastają. Miasto przyszłości będzie, smart zatem smart, a my np. dzięki budżetom obywatelskim mamy na nie wpływ.



  • Przestrzeń miejska vs. przestrzeń prywatna.

    Przestrzeń miejska charakteryzuje się wieloma czynnikami. Jednym z nich jest z pewnością prawo własności. Pomimo, że często władze miast i gmin chciałyby w pełni wpływać na wygląd swojego otoczenia nie zawsze mogą, gdyż wiele dobrze zlokalizowanych terenów jest we władaniu podmiotów prywatnych. Problem ten odnosi się nie tylko do dużych inwestycji np. drogowych gdzie tereny są wtedy odkupywane za nierzadko spore pieniądze, ale również i  małych obiektów architektury miejskiej takich jak: wiaty przystankowe, kioski, pawilony handlowe itp.

    Przykładem niech będzie tutaj sytuacja z Rudy Śląskiej gdzie bardzo popularny przystanek Nowy Bytom Centrum wyposażony jest w małą wiatę starego typu mieszczącą maksymalnie 3 lub 4 osoby, a powinien być na kilkanaście. Miasto już dawno wiatę zapewne by wymieniło, tyle, że teren należy do tamtejszej Spółdzielni Mieszkaniowej, z która jak można wyczytać na jednym z lokalnych portali rozmowy trwają. Szkoda tylko, że wcześniej ani miasto ani spółdzielnia się sprawą nie zainteresowała, tylko mieszkańcy muszą sami domagać się większej wiaty przystankowej. Cóż, jak wiadomo polacy sami ze sobą często nie umieją się porozumieć, więc i takie sytuacje oby zawsze pozytywnie zakończone będą się powtarzać.



  • Bydgoski Węzeł Wodny z śluzą workową, skateparkiem i dwoma szaletami.

    Bydgoszcz już od kilku lat na dużą skalę realizuje rewitalizację Bydgoskiego Węzła Wodnego. Pierwszy etap inwestycji zbliża się do swojego finału. Uruchomiony szlak to nie tylko przystanki wodne i nowe nabrzeża Brdy, ale i liczne atrakcje dla turystów takie jak śluza workowa, skatepark oraz dwie nowoczesne toalety miejskie.

    Toalety można użytkować tylko przez 15 minut. Prezentują się bardzo ładnie i jak można wyczytać w wielu publikacjach na Internecie naszpikowane są funkcjonalnymi i wygodnymi urządzeniami. Za ich skorzystanie zapłacimy złotówkę. Czemu warto o tym tak pisać, bo przy tego typu inwestycjach zawsze winien taki obiekt nawet i nie jeden jak w tym przypadku się znaleźć. Niestety często pamięta się o kwiatkach, skwerach itp., a o miejscu na wykonanie podstawowej potrzeby niestety nie.

    Pierwsza toaleta na trasie Bydgoskiego Węzła Wodnego znajduje się przy przystanku tramwaju wodnego „PKS”. Druga natomiast jest na lewym nabrzeżu między mostem Królowej Jadwigi, a mostem Solidarności. Z pewnością nowe toalety publiczne przydadzą się właśnie w tych miejscach, które przy okazji licznych imprez, ale i w każdy pogodny dzień będą służyły zapewne zarówno mieszkańcom jak i turystom.



  • „Naturalne” centra przesiadkowe Katowic.

    Zapowiadane od lat w Katowicach centra przesiadkowe mają powstać dopiero w 2017 roku. Do ścisłego centrum wjeżdża każdego dnia ok. 60 tys. pojazdów, a nie od lat wiadomo, że płatne strefy parkowania są zbyt małe by rozwiązać problem. Co zatem teraz robią kierowcy, którzy, na co dzień borykają się z problemem parkowania swojego pojazdu w centrum miasta? Rozwiązanie jak zawsze tworzy się same.

    Kierowcy coraz liczniej pozostawiają, więc swoje samochody na poboczach dróg obok centrum miasta oraz na „klepisku” obok pętli tramwajowej na Brynowie. Z pewnością takie rozwiązanie ma swoją jedną, ale jakże ważną zaletę. Czas, który oszczędza się na krążeniu po ścisłym centrum w poszukiwaniu wolnego miejsca parkingowego. Niestety autobusy w przeciwieństwie do nowych tramwajów wożące pasażerów po Katowicach pozostawiają wiele do życzenia.

    Druga praktyka stosowana przez kierowców w Katowicach to pozostawianie pojazdu nawet kilometr od biura i po prostu spacer pieszo, który również jest lepszym rozwiązaniem. Warto tutaj przypomnieć, że miasto planuje powstanie centrów przesiadkowych w trzech miejscach: przy dworcu w Ligocie, w Brynowie, przy Sądowej i przy pętli tramwajowej w Zawodziu. Już niebawem dostępny będzie też parking przy siedzibie NOSPR. Czy to wszystko usprawni w pełni, czy tylko częściowo całą sytuacje? Czas pokaże. Tymczasem stosowane przez kierowców sposoby muszą pozostać.