• Archiwum kategorii Toalety miejskie
  • W Gdańsku nadal brakuje toalet publicznych

    W Gdańsku toalet publicznych nigdy dość. Ilość turystów, co roku jest bardzo duża a szaletów miejskich brakuje. Owszem kilka lat temu powstały trzy obiekty tego typu, nowoczesne, a nawet wyróżnione jako jedne z najlepszych toalet publicznych na świecie, ale to nadal kropla…w morzu potrzeb. Lokalny przedsiębiorca zaproponował by powstały podziemne toalety publiczne. Jak się jednak okazało w związku z zabytkowym charakterem starówki bardzo podwyższyłoby to koszty. Wiadomo, że zawsze jest opcja związana z udostępnieniem toalet przez lokale, jednak dziwi, że miasto nie chce rozwijać sieci tak docenionych automatycznych designerskich toalet publicznych, które zrobiły niegdyś taka furorę.



  • Nowe stacje, wiaty peronowe, dworce, czyli metamorfoza PKP

    W całym kraju zmieniają się na potęgę dworce kolejowe. Dziesiątki nowych stacji wyposażonych w wiaty peronowe, kosze na śmieci, ławki, gabloty informacyjne, odnowiona nawierzchnie oraz budynki z kasami, toaletami publicznymi i punktami gastronomicznymi oraz oczywiście tory sprawiają, że koleją podróżuje się coraz to lepiej. O pociągach nie trzeba natomiast wspominać. W wielu miejscach przy dworcach PKP powstają też centra przesiadkowe. To bardzo ważne obiekty w przestrzeni miejskiej, gdyż skupiają transport będący jednym z najistotniejszych elementów tkanki miejskiej. Ostatnimi latami jednak głównie widać było nowe duże budynki największych dworców kolejowych, które przechodziły metamorfozę. PKP jednak zapowiada też że również małe stacje gdzie są wyłącznie same wiaty peronowe przejdą modernizacje i ich standard ulegnie poprawie na nowy, lepszy, bardziej funkcjonalny oraz estetycznie dopasowany. Pierwsze efekty już widać i tak przestrzeń miejska, która wielokrotnie straszyła dzięki środkom unijnym i aktywności samorządów stała się niejednokrotnie jedna z najbardziej atrakcyjnych  i wartych uwagi.

     



  • Centra przesiadkowe, czyli przestrzeń miejska w nowym wydaniu

     

    Nowa perspektywa środków z Unii Europejskiej przyniesie nam z pewnością jeden duży zasadniczy wysyp inwestycji związanych z budową centrów przesiadkowych, czyli miejsc, na których bez problemowo przesiądziemy się z jednego środka komunikacji na drugi, a szczególnie z samochodu i roweru na pociąg, autobus lub tramwaj.

    Centra przesiadkowe składają się najczęściej z dużej wiaty lub kilku mniejszych, peronów postojowych, parkingów dla samochodów oraz rowerów, pawilonów handlowych lub gastronomicznych, toalety publicznej oraz szeregu elementów małej architektury. Ich funkcjonalność uzależniona będzie od tego czy faktycznie zaczną spełniać swoja role i mieszkańcy będą chcieli z nich korzystać.

    Czarny scenariusz to funkcja ładnych pętli autobusowych/tramwajowych. Stanie się tak, jeśli nie będzie odpowiednich zachęt do zmiany środka transportu, lub będzie to nie tak płynne jakbyśmy tego oczekiwali lub też oczekiwanie pod wiatą przystankowa na takim centrum przesiadkowym okaże się zbyt czasochłonne, a środek transportu będzie nie tak wygodny i nie tak szybko dotrzemy nim w wyznaczone miejsce jakbyśmy sobie tego życzyli.



  • Rowerowy zawrót głowy

    Polska jak długa i szeroka stawia na rozwój infrastruktury rowerowej. Mowa tutaj nie tylko o miejskich wypożyczalniach rowerów, ale także o szeregu ścieżek rowerowych oraz niezbędnej przy nich tematycznej infrastruktury.  Najbardziej znana jest z pewnością ścieżka rowerowa GreenVelo, która biegnie aż przez pięć województw. Szczególnie duże miasta mając na względzie poprawę komunikacji widzą swoją szanse oraz niebywałe korzyści dla mieszkańców z tego typu inwestycji.

    Czy jednak ścieżki rowerowe w Polsce to fakt czy fikcja. Na chwile obecną głównie opierają się one o samo oznakowanie, a nie specjalne wydzielone pasy do swobodnej jazdy, gdyż te są po prostu tylko gdzieniegdzie. Nie znam miasta ze spójną pełną tego typu siecią, gdzie rowerzysta nie będzie narażony na podróżowanie w raz z samochodami. To jednak nie jedyny problem. Bardzo przydatne są dla rowerzystów miejsca postojowe.

    Tych jednak nie ma lub, jeśli są to opierają się na nie lubianych przez cyklistów tzw stojakach zwanych potocznie ”wyrwikułka”. Wiaty rowerowe to na razie w wielu miastach pieśń przyszłości, choć na szczęście w tym elemencie zaczyna się poprawiać. Przodują tutaj oczywiście duże zakłady pracy oraz urzędy i szkoły. Oby tego typu Jaskółka z Poznania, Łodzi, Skarżyska Kamiennej, czy też Białegostoku okazała się początkiem zmiany na lepsze. Gdyby jeszcze w takich miejscach postojowych były nowoczesne toalety publiczne, a na trasie nowoczesne gabloty informacyjne to już byłoby naprawdę komfortowo. Polacy chcą jeździć na rowerze i z pewnością robiliby to częściej, jeśli mieliby ku temu odpowiednie warunki.



  • Budżety obywatelskie vs miejska przestrzeń

    Dlaczego kształtowanie przestrzeni miejskiej jest bardzo istotne nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Dotychczas wpływ mieli na nią głównie architekci, przedsiębiorcy oraz urzędnicy. Jednak od niedawna uległo to zmianie. Bezpośredni wpływ na jej wygląd mają teraz też mieszkańcy. Wszystko za sprawą budżetów obywatelskich, których popularność lawinowo rośnie. Duże zainteresowanie, jakie budzą świadczy czytelnie o dużej chęci mieszkańców posiadania bezpośredniego wpływu na swe najbliższe otoczenie.

    Zgłaszane projekty są naprawdę różne. Wygrywają najpopularniejsze, a są to przeważnie: boiska sportowe, place zabaw, wiaty rowerowe, toalety publiczne, wiaty przystankowe oraz naprawa dróg. Bywają jednak i bardziej nietypowe takie jak multimedialne ścieżki edukacyjne, murale lub też solarne oświetlenie uliczne. Budżety obywatelskie to z pewnością bardzo dobre narzędzie, dzięki któremu obywatele kształtują ssoje najbliższe otoczenie zgodnie z własnymi potrzebami. I oby tak pozostało, bo często my sami wiemy najlepiej czego nam tak naprawdę brakuje.



  • Indywidualna stylistyka przestrzeni miejskiej coraz bardziej w cenie

    Trendy w kształtowaniu przestrzeni ulegają ciągłym zmianom. Widać to bezpośrednio po aktualnych projektach i realizacjach w miastach takich jak Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław oraz Katowice. Odnoszą się one zarówno do dużych biurowców, które stają się coraz wyższe, przestrzenne oraz komfortowe przy uwzględnieniu wyśrubowanych standardów bezpieczeństwa.

    Zarówno tego typu budynki jak i drobne elementy miejskiej infrastruktury stają się jednak coraz bardziej indywidualne oraz charakterystyczne dla danej lokalizacji, czy tez miasta. Zarówno inwestorzy jak i Gminy ukierunkowują się w stronę ciekawych architektonicznie obiektów łączących nowoczesność z jej wyglądem, który ma za zadanie odpowiednio komponować się z zastaną obok tkanką miejską.

    Widać to bardzo dobrze na przykładzie toalet publicznych, które koncepcyjnie mają nawiązywać do otoczenia, w których są lokalizowane i budowane, ale i jednocześnie dzięki szeregom automatycznych urządzeń winny być komfortowe oraz nowoczesne. Tego typu toalety miejskie zostały zrealizowane np w Gdańsku, Jastarni, Dęblinie, Warszawie, Karlinie i wielu innych gminach.

    Wartym uwagi jest również fakt, iż drewno jako element elewacji staje się coraz popularniejszy. Dowodem na to mogą być np. zwycięskie prace wybrane w ostatnich dwóch latach w konkursie KOŁO toalet publicznych lub też nietypowy automatyczny szalet publiczny w Ojcowskim Parku Narodowym. Jako ciekawostka warto dodać, że elewacja sieci szaletów miejskich w Moskwie jest wykonana ze specjalnego odpornego na warunki atmosferyczne drewna.



  • Targowiska w Polsce wchodzą w XXI wiek.

    Nawiązując do poprzedniego wpisu trzeba przyznać, że chyba w każdym województwie w Polsce buduje się teraz targowiska. Dla przykładu w województwie kujawsko-pomorskim są to inwestycje w Wąbrzeźnie, Pakości, Janikowie, Baruchowie, Jabłonowie Pomorskim, Czernikowie. Więcborku, Sępólnie Krajeńskim, Kowalewie Pomorskim i Skrwilnie. Cała ta targowiskowa rewolucja jest dzięki środkom z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Warunkiem była liczba mieszkańców: do 50 tys.

    Targowiska są wyposażone w komfortowe pawilony handlowe, daszki, zadaszenia, wybrukowane nawierzchnie, toalety publiczne, oświetlenie, niezbędne przyłącza itp. infrastrukturę. Wszystko wydaje się brzmieć bardzo entuzjastycznie. Najważniejsze jednak by mieszkańcy tych miejscowości przekonali się do tych nowych targowisk i chętnie je odwiedzali, bo bez nich takie inwestycje sensu na pewno nie mają. Warto tez pamiętać, że na targowiskach dostaniemy zdrowsze produkty od osób, które często same je hodują lub wytwarzają i nie wzbogacamy wtedy zagranicznej sieci handlowej. Wspierajmy naszych Panie i Panowie.



  • Bydgoski Węzeł Wodny z śluzą workową, skateparkiem i dwoma szaletami.

    Bydgoszcz już od kilku lat na dużą skalę realizuje rewitalizację Bydgoskiego Węzła Wodnego. Pierwszy etap inwestycji zbliża się do swojego finału. Uruchomiony szlak to nie tylko przystanki wodne i nowe nabrzeża Brdy, ale i liczne atrakcje dla turystów takie jak śluza workowa, skatepark oraz dwie nowoczesne toalety miejskie.

    Toalety można użytkować tylko przez 15 minut. Prezentują się bardzo ładnie i jak można wyczytać w wielu publikacjach na Internecie naszpikowane są funkcjonalnymi i wygodnymi urządzeniami. Za ich skorzystanie zapłacimy złotówkę. Czemu warto o tym tak pisać, bo przy tego typu inwestycjach zawsze winien taki obiekt nawet i nie jeden jak w tym przypadku się znaleźć. Niestety często pamięta się o kwiatkach, skwerach itp., a o miejscu na wykonanie podstawowej potrzeby niestety nie.

    Pierwsza toaleta na trasie Bydgoskiego Węzła Wodnego znajduje się przy przystanku tramwaju wodnego „PKS”. Druga natomiast jest na lewym nabrzeżu między mostem Królowej Jadwigi, a mostem Solidarności. Z pewnością nowe toalety publiczne przydadzą się właśnie w tych miejscach, które przy okazji licznych imprez, ale i w każdy pogodny dzień będą służyły zapewne zarówno mieszkańcom jak i turystom.



  • Kolejna droga toaleta publiczna, tym razem we Wrocławiu.

    Wrocław znany jest z wielu obiektów. Z pewnością urzędnicy tego miasta pozazdrościli Warszawie i Poznaniowi i również chcieli mieć kosztowną toaletę publiczną. I tak wyremontowano za publiczne pieniądze zabytkowy szalet w Parku Szczytnickim za bagatela prawie 1 mln. zł. Czy była to konieczna inwestycja, zdania mogą być podzielone. Możliwe zatem, że ma to być nowy obiekt na mapie zabytków miasta.

    W perspektywie tego, ze wielu mieszkańców tego Wrocławia nie ma w ogóle dostępu do własnej toalety tylko do tych zlokalizowanych na korytarzach lub podwórzach to chyba luksusowy wydatek. Chyba, że owi mieszkańcy maja właśnie tam chadzać załatwiać swoje potrzeby. Toalet jest jednak tylko trzy i choć wyglądają schludnie to owa konwencja historyczna za 870 tys. to raczej duża przesada, bo w Poznaniu za podobna kwotę został wykonany obiekt, który ma ok. 100 m2. Jednak jak wiadomo XIX wieczna stylistyka kosztować musi, tylko czy nie lepiej byłoby to zrobić taniej…



  • Legnica nadal bez dworca PKS wraz z poczekalnią i toaletami.

    W marcu miała się rozpocząć budowa nowego dworca PKS w Legnicy. Po starym, który został zlikwidowany nie ma już śladu. Miałyby być kontenery zastępcze, ale na obiecankach się skończyło i tak ludzie mogą tylko kupić bilety a o wygodach można tylko pomarzyć. Na szczęście zima była lekka, bo w przeciwnym wypadku czekanie na autobus w tym miejscu byłoby zapewne bardzo uciążliwe. Nie ma wątpliwości, ze taki stan rzeczy to wstyd dla Legnicy, która jest przystankiem dla wielu dalekobieżnych kursów autobusów.

    Brak dworca i poczekalni to jedna sprawa, ale brak toalet to w takim miejscu równie duży problem. Inwestor jak informują lokalne media ma zacząć prace już niebawem, a skończyć na przełomie roku. Będą przystanki, poczekalnia oraz…dyskont spożywczy. O toalecie jak widać nic nie wspomniano, ale może i oby tak było, jednak i ona się pojawi. Czy te plany się urzeczywistnia, zapewne kiedyś tak, szkoda tylko, że pasażerowie musza na nie tyle czekać.