• Archiwum kategorii Gabloty reklamowe
  • Bardzo drogie przystanki autobusowe w Szczecinku

    Szczecinek ma zamiar bardzo ambitnie i nowocześnie zmienić oblicze tamtejszej komunikacji miejskiej oraz małej architektury miejskiej. Poza inwestycją w ekologiczny i nowy tabor autobusowy chciałby zakupić 26 wiat przystankowych w raz z 22 stacjami rowerowymi oraz systemem informacji pasażerskiej. Same aluminiowe wiaty miałyby być multimedialne(monitory LCD),  oświetlone ledowo i wyposażone w szereg nowinek technologicznych oraz monitoring.

    Pierwszy przetarg na nowe przystanki autobusowe zakończony fiaskiem gdyż nie zgłosił się żaden oferent. W drugim podejściu udział wzięły dwie firmy. Jednak zaoferowane ceny znacząco różniły się od tych, jakich spodziewało się miasto. Szczecinek stanął przed wyborem rezygnacji z tego elementu, a w konsekwencji utracenia zdobytej dotacji lub dołożenia ok. 2 ml. złotych do inwestycji. Jeden przystanek kosztowałby ok. 140 tyś zł. Czy burmistrz zdecyduje się na taki wydatek okaże się niebawem.



  • Targowiska gminne w Łopusznie i Rudkach przejdą modernizację

    Unijny Program Rozwoju Obszarów Wiejskich jest jednym z głównych źródeł finansowania modernizacji targowisk miejskich i gminnych w Polsce. Nie inaczej jest w przypadku gmin Łopuszno oraz Rudki w województwie świętokrzyskim. Pieniądze otrzymały również Nowa Słupia, Klimontów, Zawichost, Iwani-ska, Skalbmierz oraz Ostrowiec Świętokrzyski. Dofinansowanie zostanie przeznaczone na inwestycje mające na celu istotną poprawę komfortu handlu na tamtejszych targowiskach.

    Dla przykładu Gmina Łopuszno, która otrzymała niecały milion złotych zmodernizuje tamtejszy plac targowy przy ul. Włoszczowskiej. Pojawią się np otwarte wiaty handlowe i to w niemałej ilości, bo aż 50. Pawilony handlowe jednak tez będą, lecz w mniejszości. Będzie ich trzynaście. Oczywiście teren zostanie wyrównany i pokryty kostką brukową oraz oświetlony. Jak widać targowiska miejskie i gminne pomimo ekspansji marketów cieszą się popularności i będą nadążać za rosnącymi wymaganiami konsumentów.

     



  • Sopot otrzyma wiaty przystankowe w ramach współpracy miasta i firmy reklamowej.

    Firma reklamowa Clear Chanel oraz Miasto Sopot przeszły do finalnej realizacji umowy na mocy, której aż 64 przystanki zostaną postawione na koszt podmiotu zewnętrznego. Wiaty w nowoczesnej konstrukcji będą posiadały aż 182 powierzchnie reklamowe typu City Light. 28 sierpnia została zaprezentowana pierwsza tego typu wiata przystankowa przy ul. Kościuszki /róg ul. Chopina, przy Sopot Centrum. Czy się podoba, kwestia gustu. Z pewnością jest ładniejsza niż wysłużone obecnie funkcjonujące konstrukcje.

    Nowe wiaty dla Sopotu maja trafić w dwóch transzach 30 do końca 2017 r, a pozostała cześć w 2018 r. Jest to kolejne miasto, które właśnie w ten sposób nie obciążając swojego budżetu powierzyło wykonanie w zamiast za zyski z reklam wiat przystankowych. Czy jest to dobry kierunek? Ma z pewnością swoje plusy i minusy, gdyż miasto ma tutaj mały wpływ na te obiekty i jest niejako uzależnione, a FIRMA będzie najwidoczniej czerpać takie zyski, które przewyższa koszty wykonania nowych przystanków.



  • Multimedialne przystanki w Szczecinku jeszcze nie w pierwszym podejściu.

    Multimedialne przystanki coraz częściej zaczynają pojawiać się w przetargach publicznych. Oczywiście nadal w tej kategorii palmę pierwszeństwa ma Rzeszów, który właśnie rozstrzygnął przetarg na prawie 140 przystanków z których kilkanaście będzie ponownie solarnych oraz klimatyzowanych. Kolejne miasto, które ma chęć tym razem jednak przy pomocy solidnego zastrzyku środków pieniężnych pochodzących z dotacji Unii Europejskiej na takie cacka jest Szczecinek.

    Miały tam do końca września stanąć nowoczesne przystanki autobusowe zasilane za pomocą paneli solarnych. Kilkadziesiąt wiat przystankowych miało być wyposażonych w ładowarki do zasilania telefonów komórkowych, nowoczesne ekrany ledowe gablot multimedialnych jak również oświetlenie zmierzchowe. Coś jednak z tych ambitnych planów poszło nie tak, bo nie zgłosił się żaden wykonawca i postępowanie umorzono. Miało być pioniersko, a czy będzie czas pokaże. Na zimę jednak mieszkańcy mogą się tych cudów techniki nie doczekać.



  • Zielony Departament powstał we Wrocławiu

    We Wrocławiu powołano do życia nowy departament. Będzie nosił pełna nazwę: Departament Zrównoważonego Rozwoju w Urzędzie Miejskim Wrocławia. Zajmować się ma wszelkimi sprawami związanymi z kształtowaniem terenów zielonych oraz polityki w tym zakresie pod kątem aplikacji o Zielona Stolice Europy 2019 o którą Wrocław rywalizuje z 14 innymi miastami.

    Z pewnością to bardzo dobry krok gdyż tego typu departament o wiele sprawniej będzie realizował inwestycję w ścieżki rowerowe, wiaty rowerowe, stacje naprawy rowerów, gabloty informacyjne np z instalacja solarną, rośliny, krzewy, drzewa, ławki solarne, i inne tego typu elementy małej architektury miejskiej. Z pewnością będą to tez inne pro ekologiczne i innowacyjne elementy. Wiele tez miejsca nowy departament poświeci na walkę ze smogiem oraz aplikacje o środki zewnętrzne na tego typu inwestycje. Pozostaje miec nadzieję, ze więcej  dużych miast pójdzie przykładem Wrocławia.



  • Nowoczesna wiata przystankowa prezentem dla Słupska

    Kontynuujemy temat super nowoczesnych wiat przystankowych. Słupsk będzie czwartym miastem, które taką wiatę będzie posiadać. Tak samo jak w Krakowie będzie ona sponsorowana przez lokalną firmę, która tego typu nowinkami technologiami będzie chciała testowo zachęcić urzędników do inwestycji. Estetyczny przystanek nie jest jednak tak bardzo wypchany super innowacyjnymi elementami jak wiaty w Rzeszowie, czy tez przystanek w Stalowej Woli.

    Nie zabrakło jednak cyfrowych kolorowych wyświetlaczy informacyjnych. Czy jest to jednak ważny element dla pasażerów? Przydatny i komforrtowy, ale z pewnością gdyby usłyszeli, że jedna taka wiata to koszt średniej klasy samochodu woleli by zwykłe, ale równie funkcjonalne przystanki a za zaoszczędzone pieniadze kolejne metry dróg rowerowych. Co ciekawe producent twierdzi, ze jest to wiata odporna na wandalizm. Po zniszczeniach w Rzeszowie innej lecz również nowoczesnej konstrukcji można mieć jednak wątpliwości.



  • Zniszczona super wiata przystankowa z super dużym kosztem naprawy

    O procesie powstawania i zakupie supernowoczesnych wat przystankowych w Rzeszowie napisano już bardzo wiele. Innowacyjne przystanki autobusowe wzbudzały wiele emocji i skrajnych opinii. Po sylwestrze okazało się, że jeden z nich skusił wandali i został przez nich zniszczony. Koszt remontu wynosi praktycznie tyle, co nowa wiata, czyli ok. 80 tyś zł. W wiacie wandale roztrzaskali wszystkie szyby, które jednak pokryte są folią, dzięki której nie roztrzaskały się o bruk, lecz stworzyły drobną mozaikę.

    Nowoczesna podgrzewana ławka oraz gablota reklamowa jednego z banków nieopodal również okazała się być dobrym elementem do zniszczenia. Skoro wiata generuje tak wysokie koszty remontu to czy warto w nią inwestować? Z pewnością jest to koszt niebagatelny w stosunku do zwykłego typu wiat przystankowych, przy której zbite szyby i zniszczona ławka nie generują równoznacznych kosztów całej nowej wiaty. Oczywiście komfort, innowacje, smart city to dobre kierunki, ale czy nie warto czasami iść po mniej kosztowne rozwiązania np. ładowarki USB, instalacje solarną gabloty lub Wi-Fi? Z drugiej strony, kto bogatemu zabroni, chyba tylko wyborcy…



  • Droga super nowoczesność wiat przystankowych.

    Podczas niedawno odbywającego się Kongresu Transportu Publicznego została zaprezentowana multimedialna wiata przystankowa, która ma potem testowo stanąć w centrum Olsztyna. Warto nadmienić, ze to już kolejna próba zainteresowania takim przystankiem samorządowców. Konstrukcyjnie nie odbiegała ona od nowych modeli polskich producentów, które znamy z ulic miast i gmin w Polsce. Wyróżniały ja informacyjne kolorowe, ledowe panele informacyjne. Fajna sprawa i zapewne funkcjonalna, tylko cena… ok. 50 tyś zł.

    Można zrozumieć technologie i wszystko, ale to nie na kieszeń rodzimych samorządów. Owszem jest wyjątek w postaci Rzeszowa, ale to tez pojedyncze sztuki (docelowo maksymalnie ma być ich 10) ale tam zamiast paneli informacyjnych jest ogrzewanie, klimatyzacja, panele solarne, bardziej zabudowana forma konstrukcyjna itd. Fakt troszkę są droższe ale ich funkcjonalność inna i chyba bardziej potrzebna. Bez ledowych ekranów i gablot informacyjnych pasażer z pewnością się obędzie, a ciepło zimą lub chłodną bryzę w upalne dni o wiele bardziej doceni.



  • Nowe stacje, wiaty peronowe, dworce, czyli metamorfoza PKP

    W całym kraju zmieniają się na potęgę dworce kolejowe. Dziesiątki nowych stacji wyposażonych w wiaty peronowe, kosze na śmieci, ławki, gabloty informacyjne, odnowiona nawierzchnie oraz budynki z kasami, toaletami publicznymi i punktami gastronomicznymi oraz oczywiście tory sprawiają, że koleją podróżuje się coraz to lepiej. O pociągach nie trzeba natomiast wspominać. W wielu miejscach przy dworcach PKP powstają też centra przesiadkowe. To bardzo ważne obiekty w przestrzeni miejskiej, gdyż skupiają transport będący jednym z najistotniejszych elementów tkanki miejskiej. Ostatnimi latami jednak głównie widać było nowe duże budynki największych dworców kolejowych, które przechodziły metamorfozę. PKP jednak zapowiada też że również małe stacje gdzie są wyłącznie same wiaty peronowe przejdą modernizacje i ich standard ulegnie poprawie na nowy, lepszy, bardziej funkcjonalny oraz estetycznie dopasowany. Pierwsze efekty już widać i tak przestrzeń miejska, która wielokrotnie straszyła dzięki środkom unijnym i aktywności samorządów stała się niejednokrotnie jedna z najbardziej atrakcyjnych  i wartych uwagi.

     



  • Rowerowy zawrót głowy

    Polska jak długa i szeroka stawia na rozwój infrastruktury rowerowej. Mowa tutaj nie tylko o miejskich wypożyczalniach rowerów, ale także o szeregu ścieżek rowerowych oraz niezbędnej przy nich tematycznej infrastruktury.  Najbardziej znana jest z pewnością ścieżka rowerowa GreenVelo, która biegnie aż przez pięć województw. Szczególnie duże miasta mając na względzie poprawę komunikacji widzą swoją szanse oraz niebywałe korzyści dla mieszkańców z tego typu inwestycji.

    Czy jednak ścieżki rowerowe w Polsce to fakt czy fikcja. Na chwile obecną głównie opierają się one o samo oznakowanie, a nie specjalne wydzielone pasy do swobodnej jazdy, gdyż te są po prostu tylko gdzieniegdzie. Nie znam miasta ze spójną pełną tego typu siecią, gdzie rowerzysta nie będzie narażony na podróżowanie w raz z samochodami. To jednak nie jedyny problem. Bardzo przydatne są dla rowerzystów miejsca postojowe.

    Tych jednak nie ma lub, jeśli są to opierają się na nie lubianych przez cyklistów tzw stojakach zwanych potocznie ”wyrwikułka”. Wiaty rowerowe to na razie w wielu miastach pieśń przyszłości, choć na szczęście w tym elemencie zaczyna się poprawiać. Przodują tutaj oczywiście duże zakłady pracy oraz urzędy i szkoły. Oby tego typu Jaskółka z Poznania, Łodzi, Skarżyska Kamiennej, czy też Białegostoku okazała się początkiem zmiany na lepsze. Gdyby jeszcze w takich miejscach postojowych były nowoczesne toalety publiczne, a na trasie nowoczesne gabloty informacyjne to już byłoby naprawdę komfortowo. Polacy chcą jeździć na rowerze i z pewnością robiliby to częściej, jeśli mieliby ku temu odpowiednie warunki.